Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 30 listopada 2014

Listopadowa czapka i swetrzysko

Późno już, listopad się kończy, a ja jeszcze czapki nie pokazałam :)
Postanowiłam wziąć udział w Akcji Handmade Project - 12 czapek w jeden rok.
Zauważyłam, że to wyzwanie podjęło wiele z Was. Posypały się zdjęcia pięknych czapeczek, a ja... na razie nie popisałam się niczym nadzwyczajnym, bo... właśnie po to zapisałam się do tej akcji, żeby w czapkach się podszkolić. Zasadniczo nie noszę nakrycia głowy, ale jak mi marzną uszy w czasie mrozu, to jestem na siebie zła. Muszę to zmienić!
Na początek chwyciłam za włóczkę,której zostało trochę po moim kolorowym swetrze i powstała taka czapeczka :)

Ściągacz złożyłam na pół i na stałe złączyłam, żeby się nie odwijał. Reszta zwykłym ściegiem patentowym.
Muszę poćwiczyć gubienie oczek pod koniec robótki....no i wiele innych rzeczy...


Marzy mi się żakardowa.....








Skończyłam też moje nieszczęsne swetrzysko. Oszczędzę Wam historii o kolejnych wcieleniach tej wełny, bo trwałoby to bardzo długo i byłoby nudne. Krótko mówiąc - robiłam i prułam....robiłam i prułam... W końcu zawzięłam się i zrobiłam po raz kolejny...mam nadzieję, że ostatni.
Tym razem rozpoczęłam...od ramion (pomysł podglądnęłam na Ravelry i obiecuję poszukać, jeśli ktoś bardzo będzie chciał)
 Zrobiłam kilka zdjęć w trakcie robótki, bo taki sposób bardzo mi przypadł do gustu. Ciekawa alternatywa dla raglanu i contiguous'a.






 Gotowe! :)
 Uwaga, uwaga! Kolejna nowość u mnie- kieszonki! :)
Jestem z nich bardzo dumna. Są przyszywane, już po zakończeniu całości.

 Taki jest luźnawy...wreszcie!
 I jeszcze trochę detali




Jestem szczęśliwa, że go pokonałam :) Na coś noga w gipsie się przydała.... :)
A gipsu już nie mam :))))

Pozdrawiam Was serdecznie i przystępuję do grudniowej czapki. Życzę Wam wspaniałego nowego tygodnia.

46 komentarzy:

  1. Sweter fajnie wyszedł a zwłaszcza plisy zapięcia bardzo mi się podobają:) Jeszcze musisz zrobić 11 czapek więc na pewno się podszkolisz w ich dzierganiu:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Basiu. Plisy ,między innymi, były powodem długich rozmyślań, a w rezultacie użyłam mojego ulubionego, prościutkiego, wzorku szalikowego.
      A z czapkami, powalczę, oj powalczę :) Pozdrawiam

      Usuń
  2. Nie zapomnij o rehabilitacji Elu:) Sweterek cudo, fajna metoda. Ja muszę pokonać najpierw Contign........ . Czapka fajna, bo zwykła :) Takie lubię najbardziej. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Krysiu. Rehabilitację dzisiaj rozpoczęłam :) Pocieszają mnie, że jeszcze pobiegam :))) Ja prawdopodobnie poprzestanę na prostych czapkach, bo po tej zrobiłam następną dla męża (nawet zdjęć nie robiłam, bo nie ma co pokazywać), a on wrócił z pracy bez czapki, bo kolega bardzo jej zapragnął. No i muszę następną robić, bo zimno niesamowicie :) Pozdrawiam Cię gorąco!

      Usuń
  3. Nooo, jestem pod wrażeniem tego swetra. Super! Bardzo mi się podoba :). Muszę się pochwalić, że poradziłam sobie z zamykaniem oczek metodą włoską w okrążeniach - w sumie robi się tak samo jak "na płasko", z wyjątkiem pierwszego oczka :).
    Czapka bardzo fajna. Czekam na kolejne :). A wzorów wrabianych się nie bój - jestem pewna, że spokojnie sobie z nimi poradzisz :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się podoba :)))) Wiedziałam, że sobie poradzisz, bo jesteś bardzo zdolna. A ja właśnie w następnym swetrze potrzebuję tej metody w okrążeniach. Muszę też się nauczyć :) Widziałam już jak to się robi na filmie, ale w praktyce jeszcze nie. Kupiłam wzór Justyny na ten sweter, który Ty robiłaś, ale pewnie dopiero w przyszłym roku się za niego wezmę. Następna czapka może będzie w pepitkę...mam wzór! ;)))

      Usuń
  4. Niesamowity ten sweter! Pierwszy raz widzę coś takiego!!! Kieszonki jakie śliczne, dopracowane :) Super! Wzory wrabiane miałam w planach na ten rok, ale poszły w las... ;) Przerzucam je na kolejny. Jak Ty zaczniesz, to może ja się zachęcę? Blogi mnie często motywują :) Pozdrawiam Cię ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :) Mnie blogi też motywują. Sposób robienia swetra od ramion również zauważyłam na blogu, ale z odnośnikiem na Ravelry. Tam się wgapiłam w zdjęcia i już wiedziałam, że to będzie to! :) Nie ukrywam, że troszkę prucia było i rękawy robiłam dwa razy...ale to mi się dość często zdarza :))) Pozdrawiam Cię serdecznie :)

      Usuń
  5. Cudny sweter! Chętnie przypatrzę sie tej metodzie - jeśli ją znajdziesz na Ravelry bardzo Cię proszę podeślij mi :)
    Cieszę się, że dołączyłaś do zabawy :) Z niecierpliwością czekam na kolejne czapki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, ale jesli mnie pamięć nie myli, to ten wzorcowy sweter widziałam chyba własnie na Twoim blogu! :) Muszę to sprawdzić i dam Ci znać. Bardzo Ci dziękuję za czapkowe zmotywowanie, to dla mnie ważne :)

      Usuń
    2. Elu, co tu takie pustki? Kiedy następny post? :)

      Usuń
  6. Wspaniały sweter :-) Ostatnio zrobiłam dla siebie sweterek zaczynany od wstawek na ramionach i mnie również podoba się ta metoda :-) Piękne ażurowe wstawki - bardzo mi się podobają.
    Czapka rewelacyjna! Śliczny kolor.
    Bardzo cieszę się, że nie masz już gipsu, ale tym bardziej uważaj na siebie.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Kasiu. Tak ,to prawda, Twój śliczny sweter jest podobnie zrobiony. Fajny sposób, prawda? Ciągle łapię się na tym, że świat dziewiarski jest niezmierzony.Uczę się tak wielu nowych rzeczy. To mnie niesamowicie nakręca :)))
      Gipsu nie mam, rehabilitacja rozpoczęta i liczę że powrócę do sprawności.
      Pozdrawiam Cię, Kasiu serdecznie.

      Usuń
  7. Super! W zasadzie wszystko pokazałaś na zdjęciach, po kolei jak się robi tą metodą :))) Dzięki! Bardzo fajny efekt, sweter jest przepiękny! A czapka... ja z listopadową trochę zaszalałam, ale na pewno też pojawią się u mnie takie zwyklaczki patentowe albo całkiem gładkie, bo na nie zawsze zapotrzebowanie rodzinne jest największe :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo. Małgosiu, gdybyś miała pytania dotyczące tego sposobu, to śmiało wyślij je do mnie. Czapki niby takie małe, niby takie szybkie robótki, ale nawet nad zwykłą trzeba trochę popracować. Zobaczymy, co jeszcze powstanie :))) Życzę Ci dużo czapkowej weny..i nie tylko czapkowej :)))

      Usuń
  8. Cudowne kolejny sweter!!!
    Podziwiam Cię,naprawdę Elu podziwiam cię za Twoją wytrwałość w doskonaleniu swojego "swetrzarskiego" warsztatu.
    Czapka bardzo mi się podoba,lubie takie proste formy.Ja nie biorę udziału w wyzwaniu czapkowym gdyż nie lubię ich dziergać ale noszę....po tym jak ogolono mi głowę na łyso nauczyłam się nosić czapki.Nie dlatego żeby ukryć łysinę ale wierz mi czuje się na głowie najmniejszy przeciąg:)))
    Pozdrawiam serdecznie,obiecuję odpiszę ma meila :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anitko, bardzo Ci dziękuję za miłe słowa :). Tak właśnie chciałam, ogłaszając rok swetra, żeby podszlifować różne metody. I tak jeszcze nie wszystko umiem. Chciałabym zrobić kieszenie od razu, w trakcie robótki, a nie doszywać, chciałabym opanować okrągły karczek, żeby robić bez opisu, chciałbym kardigan z szalowym kołnierzem itd itd Dużo pracy przede mną :))) To musiało być przykre, tak zostać pozbawioną włosów...Ja postanowiłam przemóc moją niechęć do czapek i tej zimy gorliwie je nosić...a już dzisiaj o tym zapomniałam...
      Również Cię serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  9. Sweterek rewelacyjny , sposób w jaki go zaczęłaś bardzo interesujący i wart zapamiętania .
    Fajnie ze pokazałaś zdjęcia i rozjaśniłaś co i jak .Bardzo mi się podoba ten sweterek i czapeczka oczywiście też .
    Pozdrawiam Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ewuniu. Zdjęcia instruktażowe zrobiłam dla Was i dla siebie, bo już niejednokrotnie zastanawiałam się...jak ja to czy tamto zrobiłam?..czemu nie robiłam notatek lub zdjęć?...pamięć jest zawodna, trzeba notować..
      Pozdrawiam Cię.

      Usuń
  10. Ja też biorę udział w czapeczkowym zadaniu. Właśnie przypomniałaś mi o tym :)
    Sweterek piękny, bardzo starannie wykończony. Pozdrawiam cieplutko i zapraszam do siebie :)
    http://wharmonii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za odwiedziny i miłe słowa. Pozdrawiam równiez bardzo cieplutko :)))

      Usuń
  11. Świetny sweter,piękne są te plisy i ciekawa metoda.I ma kieszenie!Ty to masz cierpliwość do rozgryzania kolejnych oryginalnych sposobów,mnie się nie chce i lecę normalnie:))Czapeczka świetna i co za kolor,ja nie biorę udziału bo mój zapał jest zwykle słomiany i na pewno nie dotrwałabym w nim do końca zabawy,nie mniej jakieś czapki są w planach:))Jeszcze raz zdrówka i czekam na te żakardy.Chyba muszę zadzwonić bo się stęskniłam:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma kieszenie! :))))Ale się cieszę! To była decyzja chwili. Wcześniej zrobiłam za długie i za szerokie rękawy. Sprułam je i zrobiłam od nowa, a wtedy zostały dwa małe kłębuszki. Wtedy dopiero mnie olśniło :). Ogólnie mówiąc, sweter powstawał spontanicznie, nie wiedziałam jaki będzie efekt końcowy :)
      Ja też się stęskniłam :) W południe mam zabiegi aż do 11.12, ale po południu już grzecznie siedzę w domku :) Zapraszam :)))

      Usuń
  12. Super czapa. Tez kiedyś zrobiłam z złożonym na pół ściągaczem, ale jakimś cudem czapa znalazła się w pralce i czar po niej prysł......... czyli kolej na następną :) Ja też chcę, żebyś wrzuciła coś więcej na temat metody tego sweterka, bo piękny ci on! Dobrze, że porobiłaś zdjęcia w trakcie. Dzięki Tobie mogę się podszkolić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że moje zdjęcia poglądowe się przydały :). Obiecuję poszukać źródła tego "olśnienia". Oj, szkoda czapki, trzeba zrobić nową koniecznie!
      Pozdrawiam Cię serdecznie :)

      Usuń
  13. Swetrzysko robi wrażenie, lubię takie! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, dziękuję bardzo :))) Pozdrawiam

      Usuń
  14. Swetrzysko przepiękne dokładnie takie jakie mnie się marzy od dłuższego czasu ale tą metodą to chyba jeszcze nie mój poziom - niestety :( . Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta metoda nie jest skomplikowana, tylko wymaga troszkę skupienia. Jeszcze ładniej wygląda efekt przedłużenia wzoru z ramienia na rękaw aż do samego końca. Ja nie mogłam tak zrobić...bo popełniłam błąd...naramienniki źle ułożyłam, ten wzór jest z jednej strony wybrzuszony, przedłużenie wzoru spowodowało spotkanie dwóch "brzuszków", miałabym poniżej ramion takie dwie "bańki" :))) Miej więcej wiary we własne siły, na pewno się uda :)))

      Usuń
  15. Dziękuję za zdjęcia swetra z kolejnych etapów pracy. Oj dziwiły się moje oczy, dopasowywałam kolejne ''puzle " do siebie. Sposób rozpoczynania daje wiele możliwości wykonywania różnych wzorów.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze się, że moje poczynania mogą być dla Ciebie inspiracją :) Działaj, jestem bardzo ciekawa co wymyślisz! :)))
      Pozdrawiam Cię serdecznie :)

      Usuń
    2. Na tę chwilę nie mam z czego. Muszę znaleźć "sponsora" na wełnę i oczywiście czas na wykonanie dzieła.
      pozdrawiam

      Usuń
  16. Bardzo ładny sweter i ciekawy sposób wykonania. Dopiero zaczęłam dziergać swetry, ale zapiszę w pamięci i pewnie kiedyś wrócę do Twojego opisu:)
    Czapka też mi się podoba:
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  17. Potwierdzam te wszystkie ochy i achy. Brakuje mi po prostu już słów .Powiem krótko cudowny.

    OdpowiedzUsuń
  18. cudny-kopara leży a zazdrość,że ze mnie taka noga...powala!

    OdpowiedzUsuń
  19. Sweter fantastyczny - oryginalny pomysł z tymi ramionami i wykończeniami!
    Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo piękny sweter! Jak ja lubię takie kolorki!

    OdpowiedzUsuń
  21. Ależ cudny ! Zdrowych , spokojnych Świąt !!

    OdpowiedzUsuń
  22. Jestem zafascynowana twoim sweterkiem i metodą wykonania - pięknie go zrobiłaś Eluś zresztą jak i pasiasty z poprzedniego posta :)
    pozdrawiam, Marlena

    OdpowiedzUsuń
  23. Elu, co tak znikłaś na długo? Wracaj :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))) Wrócę, wrócę....niebawem!

      Usuń
    2. Obiecanki, cacanki, a ja czekam !
      :)

      Usuń
  24. Today let us have a chat next Louis Vuitton handbags What would it popular? Friends often watch Fashion Week street shooting some difficult to find these ultra-high rate of appearance of the Chanel handbags by the influx of people love.There are a number of high profile Original Rolex Watches brands now aggressively entering China, even though the majority of fine 1:1 Replica Breitling Watches sold to Chinese are still purchased outside of China, due to the high luxury tax on the mainland.Rolex Air King Brands, she says, need to have a presence in the Middle Kingdom in order to capture the traveler who will buy Omega Watches Replica when abroad.And the point that one of these awash is a watch not awash by Replica Tag Heuer?


    OdpowiedzUsuń